Wpis dnia czwartego.
Taki w sumie dzień nieroba.
Nie jadłam, nie sprzątałam. Wycinałam te moje kartki świąteczne - mam już odciski na palcach.
Obejrzałam 4, 5 i 6 sezon SATCu.
Eh z jednej strony chciałabym żyć ich życiem, a z drugiej strony ono jest takie puste.
Cytując Stanforda:
To nasze hobby. Jedni zajmują się sztuką i rzemiosłem, a my oceniamy.
Ja zajmuję się rzemiosłem, ale też oceniam... Nie da się ukryć.
Ale miało być o marzeniach.
Mamy takie wielkie, a przynajmniej bardzo duże marzenie. Własna herbaciarnio-galeria.
Mamy nawet wybrane miejsce na nią, ja potrafię sobie nawet wyobrazić kolor ścian, układ stolików, wystrój...
Początkowo chciałam żeby to było coś na kształt pewnej herbaciarni w Cisnej, którą odwiedziliśmy kilka lat temu... (zabrzmiało to jakbyśmy byli co najmniej dziesięć lat po ślubie;) ), ale na dzień dzisiejszy myślę, że chciałabym stworzyć coś naszego. Ciekawe, czy czytając to za kilka lat przynajmniej troszkę będziemy bliżej celu?
M. zażartowała dziś, że jestem słomianą wdową.
Coś w tym jest.
Co prawda bardziej weekendową słomianą narzeczoną. Nie ma Cię już tyle godzin. W sumie to dla mnie taki czas milczenia. Odzywam się jedynie przez telefon.
Jestem chyba antypatyczna.
Odpycham od siebie przyjaciół. Zastanawiam się tak na prawdę dlaczego tych troje, których jeszcze mam pozostali przy mnie.
Dlaczego jesteś przy mnie, Tomku?
...
Dlaczego trwasz przy mnie, Marto?
...
Dlaczego pozostaję Twoją przyjaciółką, M...?
....
przecież nie zasługuję.
To nie jest tak, że siedzę teraz i się użalam nad sobą. Nie jest tak. Czasem udaje mi się pomyśleć tak obiektywnie o sobie.
Ach.
a przy okazji obiektywizmu - czas się wziąć za siebie, trochę mi się przytyło. Zawsze myślałam, że studenckie życie to chude czasy. I w sumie nasze życie nie jest w ogóle tłuste, ale moje bioderka jak najbardziej... ;)
Może zbieram ten tłuszyczk jak jeż na zimę?
I teraz zagadka biologiczna.
Czy myszy w warunkach naturalnych zasypiają na zimę?
Za prawidłową odpowiedź będzie nagroda :)
Dobra koniec marudzenia. Tak długo pisałam, że północ mnie zastała.
Jeszcze tylko jedna myśl.
Ciekawa jestem czy jak na filmach jest pokazane, że ktoś pisze na komputerze, literki wyświetlają się na ekranie, to piszą to aktorzy, czy raczej sekretarki - dublerki - szybko piszące? (obstawiam, że to kobiety, po wyglądzie ich dłoni ;) )
A może aktorki potrafią szybko pisać, a tylko ja tak wolno piszę?
Si ju lejter aligejter ;)
nie, myszy nie zapadają w sen zimowy ;) królik.
OdpowiedzUsuń