taa.
niedziela. niedzielnie. niedzielą. niedzieli.
było dziś bierzmowanie Moniki. całkiem spoko. w sumie szybka akcja i po sprawie.
dawno nie pisałam, bo masa złych myśli w głowie.
Śniło mi się dziś, że zostałam zabita. Chociaz to może duże słowa.
Jechała autobusem 11 z babcią, ale nie było mi po drodze do domu. Więc wysiadłam przy światłach. Padał deszcz. Więc postanowiłam przejść na drugą stronę ulicy, żeby wrócić do domu 5, przechodząc (a w sumie przebiegając) przez ulicę, uderzył we mnie samochód - taki dostawczy pocztowy - żółty. Nawet pamiętam twarz kierowcy. Przerażona perspektywą uderzenia go we mnie chciałam się cofnąć, ale nawet nie było gdzie. Poczułam uderzenie i potworny ból. Tak mocny, że się obudziłam.
W związku z myślami, sen trochę mnie zmroził...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz