mimo, że na studiach dupa, reszta zaczyna się układać... :)
kończą się burze i zaczyna wychodzić słońce...
Ten najważniejszy powierzył mi dziś część tajemnicy, która powoduje, że trzęsą mi się ręce (ale z radości...) i chcę wiedzieć więcej, ale On nic nie zdradzi, dopóki nie przyjdzie czas...
Chciałabym wszystkim o tym opowiedzieć, ale skoro to tajemnica, to tajemnicą musi pozostać... :)
Ciekawe kto wymyślił tajemnicę...?
jutro jadę na Lednicę, jako służba. Ciekawe ile się przysłużę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz