czwartek, 11 czerwca 2009

Elbląg dzień 2.

Mimo, że mało aktywny to i tak ciężka głowa i mało myśli...

W zasadzie nie robiliśmy nic oprócz rozgrywek w simsy 3 ;) już nawet córkę mamy, a drugie dziecko w drodze... :)

tak się dziś zaczęłam zastanawiać, czy to nie jest moja ostatnia wizyta tutaj przed wyprowadzką...
Bo tak naprawdę zostało niewiele dni, a większość z nich i tak spędzimy na emigracji krajowej (o ile w ogóle można tak powiedzieć...)... A resztę snując się gdzieś po kątach naszych okolic.

Co do przeprowadzki... Już chyba oboje mamy poczucie, że dom, który wybraliśmy naprawdę stanie się naszym domem. Wymarzonym domem Klaudyny... ;)

Już nawet opracowałam teorię, że wejdziemy w jego posiadanie przez zasiedzenie... :)
ale nie uprzedzajmy faktów, bo co jeśli jakiś zły ludź zarządzi inaczej niz my chcemy...?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz