Szatan organizuje wyprzedaż.
Świadomy, iż trzeba iść z duchem czasu, Szatan postanowił urządzić wyprzedaż sporej części zapasów pokus. Zamieścił ogłoszenie w gazecie i cały następny dzień uwijał się , obsługując klientów w swoim sklepie. Na sprzedaż wystawione były różne niesamowite przedmioty: kamienie, na których mogą się potknąć cnotliwi, lustra zwiększające poczucie własnej wartości oraz okulary pomniejszające znaczenie innych. Na ścianie wisiało tez kilka cennych przedmiotów, takich jak: sztylet o zakrzywionym ostrzu służący do dźgania ludzi w plecy oraz sprzęt nagrywający plotki i kłamstwa.
Nie przejmuj się ceną! – wykrzykiwał stary Szatan do wszystkich potencjalnych klientów. – Dzisiaj już bierz ze sobą to, co chcesz, a zapłacisz mi, kiedy będziesz mógł.
Jeden z kupujących zauważył dwa bardzo zużyte narzędzia zepchnięte do kąta. Nie wyglądały one jakoś nadzwyczajnie, ale były bardzo drogie. Zaciekawiony tym spytał o nie Szatana:
- Te narzędzia są już bardzo zużyte, ponieważ korzystam z nich najczęściej – odrzekł Szatan ze śmiechem. – Nie chciałbym, żeby zbytnio rzucały się w oczy, ponieważ wówczas ludzie wiedzieliby, jak się przed nimi chronić. Ale obydwa są warte swojej ceny: pierwszym jest wątpliwość, a drugim poczucie Niższości. Kiedy wszystkie inne zawiodą, te działają zawsze.
P. Coelho.
Chyba Szatan często używa wobec mnie tych dwóch narzędzi...
Nie powiem, lubię kiedy ktoś połechta moją dumę, ale rzadko się to zdarza, więc poczucie niższości to mój najlepszy przyjaciel. Właśnie dlatego tak ciężko wejść mi w nowe otoczenie. Gdy mam wsparcie jest super, ale kiedy zostaję sama strasznie panikuję i zamykam się w sobie.
Jeszcze myśl o uznaniu. Taka przewrotna myśl przyszła mi do głowy. Często zależy mi na pozytywnej opinii osób obcych, pochlebstwa ze strony rodziny traktuję z pobłażaniem, "mówią tak bo wypada". A przecież powinno być dla mnie ważne co myślą bliscy, bo to oni najczęściej mają odwagę być szczerzy...
Chociaż opinii mojej mamy boję się strasznie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz