jakoś tak.
po pierwsze lód w brzuchu się stopił. i dobrze:)
dziś już tylko wszechogarniajaca radość na samą myśl :)
zaliczyłam koło z gramatyki!:)
pewien wniosek - biedronki są mądrzejsze niż motyle, więc kolejny raz zwyciężył intelekt nad wyglądem! :)
uratowałam pięknego, ale niezaradnego motyla z autobusu. Z obawą, że mnie ugryzie... ;)
(w końcu nigdy nie byłam dobra z biologi...)
i pytanie przy okazji: czy motyle mają serce?
proste zdanie złożone, stworzone na potrzeby nauki:
Marysia zapytała, czy lubi pomidory, bo chciała zrobić Michałowi kanapkę, ale okazało się, że nie ma chleba, więc postanowiła pójść do sklepu, aby oszczędzić czasu, chciała wziąć rower, ale była przebita opona, poszła do kolegi, który miał pompkę do roweru, jednak nie chciał jej pożyczyć Marysi, bo nie chciał, żeby robiła kanapki Michałowi, ponieważ był w niej zakochany, w wyniku czego Michał zmarł z głodu, Marysia z żalu, a zakochany kolega wbił sobie pompkę w tchawicę i też zmarł.
prawie jak Sienkiewicz. pomijamy stylistykę, bo chodziło o wielokrotne złożenie... ;)
Marysia zapytała czy lubi pomidory, bo chciała zrobć Michałowi kanapkę, jednak okazało się że zabrakło chleba, dlatego postanowiła pójść do sklepu, więc żeby zaoczszędzić czas, postnowiła pojechać rowerem, ale okazało się, że opona jest przebita, więc Marysia poszła do kolegi, od którego chciała pożyczyć pompkę, ale on nie chciał jej pożyczyć Marysi, ponieważ był w niej zakochany i nie chciał, żeby ta robiła kanapki Michałowi, w wyniku tego Michał umarł z głodu, Marysia z rozpaczy umarła zaraz po nim, a kolega wbił sobie pompkę w tchawicę i też umarł.
OdpowiedzUsuń