środa, 14 lipca 2010

Kopenhaska wycieczka dzień 3.

Dziwny dzień.
W nocy śniło mi się, że spałam w łóżku z "panią Basią" przebudziłam się i szukałam jej wzrokiem. w ogóle dziwny sen - widziałam jak śpię.

Bilans jedzeniowy dziś bardzo ubogi - jedno jajko na twardo, ok. 50 g sałaty z olejem i cytryną, 10 dkg winogron w ramach owocu i troszkę brokułów zamiast szpinaku, już tak z przymusu, bo niby czuję głd, ale jak myślę o jedzeniu to troszkę mi nie dobrze.. do tego dużo wody wypiłam, więc chyba luz.

generalnie łapię się na tym, że marzę o jedzeniu. pierwszy raz tak mam.
ale podobają mi się takie megazdrowe zakupy :) sama sałata, marchewka, jogurt naturalny... :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz