wtorek, 13 lipca 2010

Kopenhaska wycieczka dzień 2.

Nieźle jest. Moja ulubiona potrawa  - sałata z olejem i cytryną. Miałam kilkuminutowy kryzys ale złośliwości Tomka mi pomogły.

Już planuję co zjem w niedzielę za tydzień. I przesuwam urodziny o jeden dzień, bo w oryginale to ostatni dzień diety. :)


Kończę bo sałata czeka.

ah! szyneczka była dziś pyszna... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz