Mam ostatnio strasznie dziwne sny, albo ktoś umiera, albo ginie... albo totalnie surrealne sny... :D
Ostatnio Tomek wychodził rano do pracy, ja jeszcze spałam i chciał mi dać buziaka na dowidzenia, a ja go przez sen odepchnęłam, bo śniło mi się, że lizał mnie po twarzy pies... :D
zbieram się powoli do wyjścia, bo zaraz na święta do domu jadę.
to tyle. wesołego jajka. Tylko nie jedz zbuków! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz