Wiem, że jestem nerwowa, wiem. Wiem, że ostatnio jestem bardziej.
Ale czuję się traktowana jak dziecko.
Zdania typu "zrobicie jak chcecie, ale ja uważam..." w ostatnich dwóch miesiącach są mottem bliskich. Działają mi tak na nerwy, że odchodzę z płaczem, albo udaję, że wszystko fajnie, zgadzam się na ich wizję. A ja tak nie chcę.
"bo my wiemy lepiej".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz