Taki jakoś dziwnie wesoły dzień... :)
Dużo śmiechu. Dużo śmiechu w duszy... :)
Wygłupiamy się z Marchewką na maksa. Tańczymy szalone polki, czasem i tańce - przytualńce. ;)
Na razie tylko ja je inicjuję, ale może z czasem i on zacznie szaleć. :)
Mam wrażenie, że przez to, że jesteśmy ciągle ze sobą, staliśmy się bardziej otwarci... :)
Dziś był na tyle kochany, że nie obudził mnie nawet na zaprawę... :) Więc pospałam pół godzinki dłużej. W ogóle mam chyba spore braki w śnie, a może to pogoda, ale przysypiam cały dzień, gdzie popadnie...
Ale jest i druga strona medalu. Irytują mnie jego codzienne zabawy gwizdkiem podczas zbiórek dzieci, dmucha sobie w niego, gwiżdże sobie po cichutku, co doprowadza mnie do pasji, zwłaszcza kiedy chcę coś powiedzieć...
I wkurza mnie drugi dzień piosenką "Zośka". Już mi się na tyle wkręciła, że sama ją podśpiewuję i zajęła 117 miejsce w moim świętym śpiewniku...
W sumie ma całkiem niezły tekst. :)
Pewne ślubne dewagacje...
jeśli kiedyś stanie się tak, że mój PM i ja zadecydujemy, że ten ślub to już tak na bank, to liczba naszych gości topnieje w oczach.
W zasadzie liczba przyjaciół, którzy kiedyś byli wokół mnie, a teraz przez moje dziecinne a często i chamskie zachowanie oddalili się na tyle, że już sama nie wiem kto mianuje się moim przyjacielem, a kto już tylko kolegą...
W sumie dzięki tej izolacji od świata sama mam czas na przewartościowanie swojego życia, określenie nowych priorytetów, sprecyzowanie starych...
Moje nowe postanowienie - ukończyć kurs żeglarza jachtowego... Nie wiem na ile mi się to uda, przy mojej wodnej fobii, ale próbować zawsze warto...
Bo mam taką wizję przyszłości, że weźmiemy w czarter jakiś jachcik, razem z naszymi maluchami (tymi, które dopiero się urodzą... ;) ) i kilka dni będziemy sobie żeglować od portu do portu...
ach ja...
sobota, 22 sierpnia 2009
Kolonijnie
Od trzech dni śpię w tym podłym namiocie, zniosłam degradację dużo lepiej niż myślałam... :)
I w sumie nie jest nawet tak zimno.
Niestety po tylu turnusach już nie bardzo się nawet staram poznać imiona dzieci... Znam na razie tylko te, które są niegrzeczne... W sumie mam w grupie 20 osób - 5 chłopców i 15 dziewczynek, które zlewają mi się w zasadzie w jedną masę.
Odzyskałam dziś głos, co cieszy mnie niezmiernie... :)
Wreszcie mogę zabrać głos w różnych kwestiach...
W ciągu tych kilku dni miałam kilka ścięć z wychowawcą, z którym przyszło mi pracować... Złości i irytuje mnie ten człowiek niemiłosiernie...
Eh... Żyję w ciągłym stresie. PM się domyśli o co chodzi...
Kupujemy jednak trzy myszki - każdą inną :)
shs black tan, shs chocolate tan i shs dove tan... :)
Strasznie się ciesze... :)
Nie rozmawiam z M.K. od kilku dni zupełnie, wczoraj sytuacja mnie zmusiła... bywa.
Muszę kończyć, bo czas zająć się dziećmi. ;/
a i kupiłam sobie ślicznego polarka.
I w sumie nie jest nawet tak zimno.
Niestety po tylu turnusach już nie bardzo się nawet staram poznać imiona dzieci... Znam na razie tylko te, które są niegrzeczne... W sumie mam w grupie 20 osób - 5 chłopców i 15 dziewczynek, które zlewają mi się w zasadzie w jedną masę.
Odzyskałam dziś głos, co cieszy mnie niezmiernie... :)
Wreszcie mogę zabrać głos w różnych kwestiach...
W ciągu tych kilku dni miałam kilka ścięć z wychowawcą, z którym przyszło mi pracować... Złości i irytuje mnie ten człowiek niemiłosiernie...
Eh... Żyję w ciągłym stresie. PM się domyśli o co chodzi...
Kupujemy jednak trzy myszki - każdą inną :)
shs black tan, shs chocolate tan i shs dove tan... :)
Strasznie się ciesze... :)
Nie rozmawiam z M.K. od kilku dni zupełnie, wczoraj sytuacja mnie zmusiła... bywa.
Muszę kończyć, bo czas zająć się dziećmi. ;/
a i kupiłam sobie ślicznego polarka.
środa, 19 sierpnia 2009
wtorek, 4 sierpnia 2009
Tęskniacz...
Na szarej ulicy wieczorem,
Można spotkać tęskniacza.
Cichy, szary, samotny
Włóczy się wieczorami
Chowa się przed ludźmi
w ciemne zakamarki.
Tęskniacza zobaczyć mogą
tylko ci co tęsknią
Przychodzi siada obok
bo on zawsze tęskni,
Szary, cichy, samotny
tęskniacz tęskni za tęsknotą...
Można spotkać tęskniacza.
Cichy, szary, samotny
Włóczy się wieczorami
Chowa się przed ludźmi
w ciemne zakamarki.
Tęskniacza zobaczyć mogą
tylko ci co tęsknią
Przychodzi siada obok
bo on zawsze tęskni,
Szary, cichy, samotny
tęskniacz tęskni za tęsknotą...
autor: Indygo
Spotkałam takiego tęskniacza... Ale nie tęsknię za tęsknotą... Tęsknię za T. i mimo, że zawsze tęskniłam, to ta dzisiejsza tęsknota jest inna. Taka nieznośna. :(
niedziela, 2 sierpnia 2009
Elbląg - Sztutowo
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)